Dobra, to w nowym roku podtrzymujemy trond, że piszemy jakoś tam regularnie..

facemelt

obrazek, że trond

No, trond.. W sensie, że trend.. Żart taki..

Dobra, nieważne..

yoursong

dobra, nieważne..

No i oczywiście już zapomniałem o czym miałem pisać..

Tzn. technicznie nie zapomnialem, ale już inspiracja poszła się..

Anywayz, ten post będzie jednak inny niż kilka poprzednich ostatnio (??), czyli będzie szedł wbrew trondowi.. w sensie trendowi.. W tym sensie, że znów będzie on na maxa rozjebany.. Tak, jakbyście chcieli wiedzieć, to ostatnie posty były w moim mniemaniu przynajmniej z tych mniej rozjebanych.. Wiem, że to się niekoniecznie musiało dać poznać, ale.. No tak tylko mówię..

So, anywayz, sorry, jeśli znów czyta Wam się chujowo. Albo w ogóle się Wam nie czyta, bo nie czytacie.. Nikt (prawie..) tu tych moich wypocin nie czyta.. Nie wiem w sumie po co je piszę.. Może właśnie dlatego te ostatnie posty starałem się przynajmniej napisać jakoś “ładniej”, bardziej ułożenie.. Że myślałem, że w związku z tym zwali się tu 500.000 (pięćcet milionów) wyświeleń..

Cóż, nic takiego nie miało miejsca, bynajmniej statystyki bloga nie pokazują żadnej eksplozji wyświetleń.. W sumie te same kilka (zbłąkanych) dusz tu zagląda. W sumie dziękować w sumie choćby (n)im.. (tym duszom w sensie).

Bo generlanie ja myślałem sobie, że: jak ładniej napiszę te posty, to więcej tu ludzi będzie czytać.. No bo ładniej będzie.. –> No ale że wygląda na to że CHUJ z tego jest, więc cóż, wracamy do pisania bardziej rozjebanego.. Tzn. może jeszcze kiedyś będę się starał.. No nie wiem, zobaczymy.

Bo też chodzi o to, że myślałem, że takie “fajne” posty to się pisze mniej więcej tak:

carrey

(tak, dziś jest tu jakaś GIF-o-mania, ale to juz inna sprawa)

Czyli że krótko mówiąc szybko łatwo i przyjemnie..

No, ale chuj, chyba jednak nie.

Bardziej to kurwa wygląda jednak jakby tak:

pisanie

W sensie kurwa, że nie kod oczywiście, ale ogólnie że długie żmudne rzeźbienie.. Które już nie jest takie super fun(ny)………

No właśnie, kurwa.

A taki pościk jak tu, to ja sobie pykam w 5 minut, na luzaku, i chuj, i sprawia mi to przyjemność.. No inna tylko sprawa, że nie musi się tego łatwo czytać. Albo wręcz, że nikt tego nie chce czytać, no bo w sumie jak i po co? No bo przecież ludzie są zajęci generalnie, a ja jeszcze miałbym oczekiwać, że poświęcą swój cenny czas na czytanie moich wypocin…..

Które są właściwie.. o czym..? Co chciałeś/chciałem właściwie powiedzieć?

No cóż, kurwa, więc tak..

Więc tak też jak większość z innych moich rozjebanych postów muszę go po prostu krótko i gwałtownie zakończyć, bo inaczej będę dalej pierdolił o nie-wiadomo-czym przez nie-wiadomo-jak-długo.

Dlatego też tradycyjnie: pozdrawiam wszystkich kurwa tradycyjnie i do następnego spotkania gdzieś może na falach internetu, jak znów zachce mi się uskuteczniać tu jakieś pisemne pierdoły.

So, until next time. Ta ta.. W senie bye bye a nie “taa taa” jak ja to też może czesto mówie.. dobra nieważne.. w każdym razie: ta ta..

tatawsensiebyebye

Advertisements