new_years_resolutions_list

Raport z realizacji postanowień noworocznych

(bo może oficjalnie żadnych postanowień nie było, ale jak widać może jakieś tam jednak były, so here we go)

  1. Nie WK – (k, nadal nie moge się zdobyć, aby napisać pełnym zdaniem.. what a puss.. tyle lat, stary koń i.. eeh..)

No tu w każdym badź razie różnie.. Poczatek roku był nawet ok, potem był wyraźny okres regresji (remisji, czy jak to sie tam kurwa mówi, nazywa..), teraz ostatnio jest jakby znów lepiej.. Znów jakby zdaję się rozumieć, że to bez sensu w szerszej perspektywie i strata energii.. I że, no wiesz, 5 sekund pózniej “eew” i “eeh, po co to” czy jakkolwiek tam..

Wiem, że pewnie w pewnych momentach łatwiej mówić, że “poradzę sobie z tym” i żę “hopes are high” (czyli że jak np. teraz), no ale cóż.. Cóż więcej nam pozostaje niż wierzyć.. Cóż, zobaczymy.. Za jakiś czas może znów zrobimy update i zobaczymy (stan obecny na: 30 stycznia 2017)

2. (kurwa jak ja nienawidze formatować tych pierdolonych list..; anywayz:) NIE m.gazeta.pl – no..

(kurwa, BTW widze, ze te postanowienia były/są zrealizowane głównie (wyłącznie..) w formie negatywnej tzn. “NIE coś tam..”….. może powinny być jednak zrealizowane w formie pozytywnej….. ok, dobra, nieważne, może kiedyć, chuj, póki co kilka słów do tego:)

No niby w zasadzie udane/udano.. Z tym, że nowa obsession (nie tak silna już może jak tamta, ale) tzn. ten agregator newsów (Google News). Że w sumie na jedno/podobne gówno wychodzi……. I tu dwie rzeczy jakby: jedna to sam fakt, tzn. że (jakby) zamienił stryjek siekierkę na kijek (sth like that), a druga, to że ja naprawde nie mam siły do tego gówna.. Więc jakieś (całkowite) odcięcie jednak powinno być..? Ale czy to na tym tak naprawdę powinno polegać? Że albo w ogóle albo jak coś to w całości z nogami w coś wchodzić???? Kurwa, to inna sprawa, może w jakimś jeszcze innym poście się jeszcze kiedyś jednak jeszcze znajdzie…….

Ogólnie jednak można powiedzieć, że realizacji tego punktu w zasadzie udana…….

3. NIE youtube.com – no tu niestety z grubsza porażka i nie ma się co w zasadzie nad tym rozwodzić…..

No jak wyżej w sumie już powiedziałem.. I podopnie jak z punktem pierwszym – po początkowych sukcesach nastapiła remisja i chuj. No i tu w ogole gorzej bo teraz np. nie widac w ogole jakichś elementów poprawy czy walki.. No co tu dużo mówić, ta kwestia jeszcze dość mocno wymaga popracowania nad. I tyle chyba w tej chwili w temacie (stety/(nie)stety, czy jak tam, kurwa)

No więc tyle ogólnie w temacie na te chwile (pamiętaj, że na 30 stycznia 2017). Pozdrawiam Was kurwa mordeczki i zobaczymy, co tam się bedzie dalej działo w tym temacie!

Trzymajcie się, mordeczki (100% chujowość)

Advertisements