Tak bardzo duzo chcialbym Wam powiedziec……

Albo tak mi sie przynajmniej wydaje.. Bo jak pozniej przychodzi co do czego (tez jak np. teraz) to jednak chujnia…..

Więc……?

Jak.. to..

Mmm?

Dlatego wlasnie tak bardzo "rozpaczliwie" probuje "jednak" lapac jakies inne dziwne rozne momenty…… Z jakas taka nadzieja, ze moze cos sie jednak uda.. Utrwalic.. Zlapac, zatrzymac chwile.. Chocby w ten taki kulawy sposob…….

No… to chyba jakies takie motto za tym stoi….

Jeszcze ("oczywiscie" (?)) pytanie/watpliwosc, czy jest to robione "szczerze" czy dla poklasku………
O tym też pewnie może by się kiedyś parę słów przydało skreślić..

"Może".. "Kiedyś"..

Advertisements