WKS – Wybrzeże Kości Słoniowej albo…..

Witam Kurwa Serdecznie  !!

Tradycyjne tu takie pozdrowienie na tym blogu.

I już oczywiście kurwa zapomniałem o czym chciałem pisać, a pisać chciałem o czymś bardzo ważnym zapewne…

“A im bardziej Puchatek zaglądał do domku, tym bardziej Prosiaczka tam kurwa nie było…..”

I tym kurwa miłym i bezsensownym cytatem możemy zakończyć relację z tego jakże zajebistego i bezsensownego wpisu..

Nieeee, kurwa.. Jeszcze jednak sprobujemy cos napisac..

Ale co, tak naprawde..?

No to moze w punktach, bo tak zawsze chyba jednak jakos latwiej wychodzi. Zreszta kurwa teraz wszyscy chce miec informacje konkret i w punktach – bo malo czasu jest i konkret musi byc, no więc kurwa jedziemy.

  1. No jeden to właśnie dokładnie to (co już pewnie i tak było milion razy, ale powtórzmy): że właśnie jak mamy przechodzić do pisania to właściwie kurwa nie wiadomo o czym i po chuja w ogóle to całe zamieszanie i w ogóle w chuj/po chuj…….. I CHOĆBYM TO TU NAPISAŁ milion razy i “miał to już przemyślane” to i tak w chuj zawsze wydaje mi sie, że “A MOŻĘ, A NUSZ COŚ Z TEGO BEDZIE…….”….. I mimo że po raz milionowy odpowiem sobie CHUJA TAM….. to właśnie chyba nadal bede za tym tesknil i za jakiś czas pewnie może spotkamy się znowu…… (a może i nie..? “bo to przecież zależy tylko od ciebie”… no niby tak, kurwa.. ale jakos ciezko jest mi zniesc mysl, ze to wszystko mialo by byc tak zajebiscie i “po mojej mysli”… zreszta, co to mialo by znaczyc tak naprawde, skoro ja generalnie odczuwam to, że w ogóle nie mam za specjalnie myśli w tym temacie……???) Dobra, a tak swoja droga to wydaje mi sie, że moze temat jest jakos tam glebszy, że może poniekad jakos tam o niego zahaczylem w tym nawiasie, ale…… W sumie sam już nie wiem.. i chuj……
  2. Dwa kurwa to jest taki zelegly temat z dawien dawna…. W sensie BLOGOWANIE…… W sensie, że jak mówisz, że blogujesz/zajmujesz sie blogowaniem to chyba naturalne, że ktoś się pyta gdzie/co piszesz.. A czym Ty tak naprawdę chciałbyś się (po)chwalić (POCHWA…. hy hy hy hy hy….)? Tymi mazgrotami tutaj? Albo jakimiś innymi nieskoordynowanymi mazgrotami w jakimś innym miejscu?
    • Już pomijam w ogole w tym miejscu fakt, że dzis wyszla kwestia, że kolega w pracy bloguje i że to jest (a bynajnmiej mnie wydaje się) takie fajne i że jest przynajmniej konsekwentne….. Chuj.. może jeszcze długo można by mówić, ale jakoś wena mnie opuściła…
  3. Chyba (może) miało być o tym, że (chyba inaczej nie można tego powiedzieć, albo przynajmniej ja chce to tak powiedzieć) tęsknię za moją panią psycholog.. Z jednej strony chciałbym bardzo moc z nia jakos o tym wszystkim porozmawiac.. Z drugiej jednak nie chce sie znow od tego “uzależniać” (?). Z trzeciej chciałbym wprowadzic/przywrocic u siebie jakas rownowage budzetowa, a wydawanie pieniedzy na to jakos wybitnie by temu nie sprzyjalo… No nie wiem, jeszcze zobaczymy.
  4. Chyba (też może) chcialem powiedziec, ze moze powinienem (?) porzucić pisanie tego “bloga”….. Ostatnio jakos sie bardziej (?) spelniam w krotkich formach…. Porzucenie tego bloga nie byloby az tak niczym radykalnym.. Zdarzalo mi sie juz porzucac jakies swoje inne wypociny…. Wiec moze… trzeba..? Nalezaloby..? Mmm..?

Obrazek wstawiam jakiś, żeby był ale

zaprog

a jednak w temacie

 

Advertisements